Podsumowanie ofert Liczba ofert: 2. |
![]() | Marysia i przyjaciółki | Maria Bianka | brak danych |
| madbooks.pl | od 19.50PLN | ||
Marysia i przyjaciółki za 19.50 zł Cena: 19.50 zł Uważnie przysłuchiwała się rozmowie, jednocześnie zastanawiając się nad szaloną propozycją przyjaciółek. Po chwili doszła do wniosku, że zaryzykuje. Takiego szaleństwa potrzebowała. Potrzebowała jakiegokolwiek szaleństwa. A na wszystkie inne było już za późno.– Może w garażu?– Chyba ocipiałaś! Garaż ma szpary na dole bramy i będzie widać światło!– To może kupimy jakąś szafkę kuchenną albo rozbijemy ci w garażu namiot?– No nie!!! Chyba was pogięło! Przyjdzie inkasent na odczyt wody, a ja będę miała w garażu rozbity namiot! Jeszcze nie zwariowałam!– To może w kotłowni…– Nie, tam jest okno.– To je zasłonisz dyktą!– Nooo… nieeee – zawahała się – bo ja przez to okno wystawiam mleko dla kotów.– A, no tak. Zapomniałam. A w pralni?– Tam nie bardzo jest miejsce. Pralka, suszarka, kosz z brudną bielizną…– Ale masz wannę! Wannę, której od lat nie używasz!– O Jezu! Mam hodować marihuanę w wannie!!!– Tak! Tak! To jest świetny pomysł!– No i bezpieczny, nawet jakby się miało zapalić od jakiegoś zwarcia, to wanna się nie zapali.– No, kurwa, rozum wam chyba odebrało!!! – stwierdziła Anna, ale po chwili dodała rozbawiona: – Zgadzam się, to jest najlepsze rozwiązanie.Decyzja zapadła. Maryśka z wanny i koniec. | |||
![]() | Marysia i przyjaciółki | Bianka Maria | Poligraf |
| lideria.pl | od 20.33PLN | ||
Marysia i przyjaciółki za 20.33 zł Cena: 20.33 zł Uważnie przysłuchiwała się rozmowie, jednocześnie zastanawiając się nad szaloną propozycją przyjaciółek. Po chwili doszła do wniosku, że zaryzykuje. Takiego szaleństwa potrzebowała. Potrzebowała jakiegokolwiek szaleństwa. A na wszystkie inne było już za późno. – Może w garażu? – Chyba ocipiałaś! Garaż ma szpary na dole bramy i będzie widać światło! – To może kupimy jakąś szafkę kuchenną albo rozbijemy ci w garażu namiot? – No nie!!! Chyba was pogięło! Przyjdzie inkasent na odczyt wody, a ja będę miała w garażu rozbity namiot! Jeszcze nie zwariowałam! – To może w kotłowni… – Nie, tam jest okno. – To je zasłonisz dyktą! – Nooo… nieeee – zawahała się – bo ja przez to okno wystawiam mleko dla kotów. – A, no tak. Zapomniałam. A w pralni? – Tam nie bardzo jest miejsce. Pralka, suszarka, kosz z brudną bielizną… – Ale masz wannę! Wannę, której od lat nie używasz! – O Jezu! Mam hodować marihuanę w wannie!!! – Tak! Tak! To jest świetny pomysł! – No i bezpieczny, nawet jakby się miało zapalić od jakiegoś zwarcia, to wanna się nie zapali. – No, kurwa, rozum wam chyba odebrało!!! – stwierdziła Anna, ale po chwili dodała rozbawiona: – Zgadzam się, to jest najlepsze rozwiązanie. Decyzja zapadła. Maryśka z wanny i koniec. | |||