Podsumowanie ofert Liczba ofert: 1. |
![]() | Butique z poezją nową, używaną i przerobioną u Krawca (ebook) | ZAKŁADKA DO KSIĄŻEK GRATIS DO KAŻDEGO ZAMÓWIENIA | Platte Mariola | Platte |
| nieprzeczytane.pl | od 20.52PLN | ||
Butique z poezją nową, używaną i przerobioną u Krawca (ebook) | ZAKŁADKA DO KSIĄŻEK GRATIS DO KAŻDEGO ZAMÓWIENIA za 20.52 zł Cena: 20.52 zł Najnowszy tomik Marioli Platte, poetki z Mazur, znanej wielbicielom poezji śpiewanej z tekstów piosenek i przebojów zespołu Czerwony Tulipan, m.in. Jedyne co mam. Zbiór wierszy Boutique z poezją nową, używaną i przerobioną u Krawca jest pierwszą książką Marioli Platte od początku tworzoną z myślą o wydaniu w formie elektronicznej. Autorem wstępu, układu, wyboru utworów i przeróbek niektórych z nich jest Jacek Świerk. Artysta niezwykle wrażliwy na słowo, tworzący w trudnej materii słowa i operujący słowem w sposób unikalny – konserwatywnie poprawny a zarazem eksperymentalny. Autorkami zdjęć wykorzystanych jako ilustracje do zbioru są Danuta Dobrzańska i Mariola Platte, a fotografowaną biżuterię wykonała Joanna Zakrzewska. Szatę graficzną zaprojektowała Agnieszka Kielak.Zapraszamy do butiku z poezją...Był we mnie motylBarwnoskrzydła mgiełkaNiepewnym lotem rozbawiałam kwiatyLekkością bycia krążyłam w niebyciuŁudziłam blaskiem odbitym od słońcaSpijałam nektar z łaskawych kielichówBył we mnie motylBarwnoskrzydła mgiełkaBył we mnie motylLekkoduchy pyłekDotknięte kwiaty rzucałam bez żaluZbierałam to co najsłodsze z każdegoLeciałam dalej nęcona zapachemSkładałam skrzydła przed nadmiarem słońcaGinęłam z zimna owiana jesieniąZnikałam cicho zastąpiona śniegiemBył we mnie motylLekkoduchy pyłekBiały krukDziś rano kruki były już tylko granatoweMoże niebawem całkiem zbłęktniejąOd tego momentu już tylko krokBy krukBiałym być mógłNajgorzej jednak z jegoCzarnym egoCzarnym głosemGłos chwyciły wronyZakrakują zaorane zagonyWydziobują z ziemi nadziejęPosianą świeżym ziarnemStraszą plonem marnymNo chybaŻe znowu wykrakają wiosnęPlanowałam wielki smutekNa tę wiosnęLecz przy TobieNie jest to wcale prosteCzułam się dojrzałaNapuszona i siwaJak dmuchawiecTuż przed zdmuchnięciemA Ty niepozbieraną pozbierałeśW bukiet...W naszym rajuW naszym domowym rajuJakieś szalone anioły sprzątająZwinęły w kształtny kłębek wężaZ jabłek zrobiły przecier do szarlotekZ zapałem prostują ścieżki ogrodoweLwom i lampartom rzuciły do zabawy motekA one grzecznie zmieniły się w kotkiI robią słodkie oczy do ciepłej szarlotkiChętnie przystając na zwyczaje noweA my spojrzeliśmy tylko raz na siebieZrzuciliśmy butnie swe figowe listkiSpływamy rzeką na brzegi nieznaneBo nudno w takim posprzątanym niebie | |||